Stare wodociągi Krotoszyn
W lesie na obrzeżach Krotoszyna kryje się nietypowa atrakcja – ruiny dawnych wodociągów miejskich z początku XX wieku. To nie jest zwykły spacer po starych murach. Tutaj można zejść do podziemnych korytarzy, poczuć klimat zapomnianych budowli i zobaczyć, jak wyglądała infrastruktura wodna małego miasta ponad sto lat temu.
Miejsce to przyciąga zarówno miłośników urbexu, jak i rodziny z dziećmi szukające celu na leśną wyprawę.
- podziemne tunele pełne tajemnic
- historyczne ceglaste budowle
- idealne dla miłośników urbexu
- malownicze otoczenie leśne
- ekscytująca przygoda dla rodzin z dziećmi
Co zostało z dawnych wodociągów Krotoszyna
Wodociągi powstały około 1901 roku i przez dziesięciolecia zaopatrywały miasto w wodę. Dziś pozostały po nich fragmenty ceglanych budowli rozrzucone pośród drzew na niewielkim pagórku. Pierwszy rzuca się w oczy masywny ceglany budynek wkomponowany w skarpę – z daleka przypomina fort czy stary schron. Wejścia są zamknięte solidnymi żelaznymi okuciami, więc do środka tej części nie ma dostępu.
Obok głównego budynku stoją mniejsze murki i fundamenty – pozostałości dawnych zbiorników i urządzeń technicznych. Wszystko porośnięte mchem, otoczone lasem, z klimatem miejsca, które natura powoli odzyskuje dla siebie.
Najbardziej interesująca jest betonowa półrura – z pozoru zupełnie niepozorna konstrukcja. To właśnie ona prowadzi do podziemnych tuneli, które stanowią główną atrakcję tego miejsca.
Podziemne korytarze – przygoda dla odważnych
Pod ziemią czekają dwa wijące się tunele. Można w nie wślizgnąć się przez otwory w betonowej konstrukcji. Do jednego z korytarzy prowadzi metalowa drabinka – warto wybrać to wejście, bo zejście jest wygodniejsze. Drugi otwór nie ma drabiny, co utrudnia bezpieczne wejście.
W środku panuje mrok i wilgoć. Latarka jest absolutnie niezbędna – bez niej nie ma co nawet próbować. Korytarze są niskie, miejscami trzeba się schylić. Ściany pokryte są nalotem, gdzieniegdzie widać stare rury i elementy dawnej infrastruktury wodnej.
Dla dzieci to może być ekscytująca przygoda, ale trzeba pamiętać o bezpieczeństwie. Grunt bywa śliski, a w niektórych miejscach można się potknąć o wystające elementy. Zdecydowanie nie jest to miejsce dla osób z klaustrofobią.
W internecie krążą opowieści o grzybiarzach, którzy zaginęli bez wieści w lasach pod Krotoszynem. Może po prostu wpadli do leśnej szczeliny znajdującej się nieopodal wodociągów? Ta rozpadlina jest tak dobrze ukryta wśród drzew, że łatwo ją przeoczyć – a przypadkowe znalezienie tego miejsca graniczy z cudem.
Leśna szczelina – tajemnicza rozpadlina
Kawałek dalej, na obrzeżach pagórka, ziemia nagle się rozstępuje. To głęboka szczelina obetonowana od środka, na mapach opisywana jako „pruska strzelnica”. Wygląd jednak nie pasuje do typowych strzelnic z tamtego okresu – bardziej przypomina jakiś kanał lub zbiornik.
Przez betonowy „nibybunkierek” wmontowany w wał można zejść na dno szczeliny. Z daleka jest praktycznie niewidoczna, więc bez dokładnego szukania lub GPS łatwo ją ominąć.
Dla kogo jest to miejsce
Stare wodociągi to propozycja dla kilku grup odwiedzających. Miłośnicy urbexu i opuszczonych miejsc znajdą tu klimatyczne ruiny do eksploracji i fotografowania. Rodziny z dziećmi w wieku szkolnym mogą potraktować to jako cel wycieczki rowerowej lub pieszej – dzieci uwielbiają takie „wyprawy do podziemi”.
To też świetny przystanek podczas grzybobrania. Las wokół jest przyjemny, a sama wizyta przy wodociągach nie zajmuje więcej niż 30-40 minut.
Nie warto jednak jechać tu specjalnie z drugiego końca Polski. To raczej dodatek do innych atrakcji w okolicy albo cel na popołudniowy spacer dla mieszkańców regionu.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć i co zabrać
Wodociągi znajdują się w lesie na obrzeżach Krotoszyna. Najlepiej dojechać samochodem lub rowerem – są dostępne szlaki leśne. Dokładną lokalizację warto sprawdzić na mapach GPS, bo bez tego można długo błądzić po lesie. Miejsce nie jest oznakowane turystycznie.
Wstęp jest bezpłatny – to opuszczony obiekt bez żadnej infrastruktury turystycznej, ogrodzeń ani kas biletowych. Można przyjść o dowolnej porze dnia, ale zdecydowanie lepiej wybrać dzień, gdy jest jasno. W lesie po zmroku nie ma oświetlenia.
Co zabrać ze sobą:
- Mocną latarkę lub czołówkę – w tunelach jest kompletnie ciemno
- Ubranie, które można pobrudzić – w podziemiach jest wilgotno i brudno
- Solidne buty – grunt bywa śliski
- Telefon z naładowaną baterią i GPS
- Dla dzieci – zapasowe ubrania na zmianę
Ile czasu zarezerwować: Samo zwiedzanie wodociągów i zejście do tuneli to około 30-40 minut. Jeśli doda się spacer po lesie i poszukiwanie leśnej szczeliny, można liczyć na godzinę, maksymalnie półtorej.
Obiekt jest w stanie zaawansowanego zniszczenia. Niektóre elementy konstrukcji mogą być niestabilne. Wchodzenie do podziemi odbywa się na własną odpowiedzialność – nie ma tam żadnego nadzoru ani zabezpieczeń.
Krotoszyn i okolice – co jeszcze warto zobaczyć
Skoro już jest się w Krotoszynie, warto zajrzeć do Muzeum Regionalnego w centrum miasta. Dla osób nocujących w okolicy dobrą bazą wypadową jest schronisko PTSM położone na skraju parku, blisko dworca – oferuje przystępne ceny i miłą obsługę.
Stare wodociągi to miejsce z klimatem – nie jest to spektakularna atrakcja, ale ma swój urok. Dla dzieci to przygoda z eksploracji, dla dorosłych chwila zadumy nad tym, jak infrastruktura sprzed wieku powoli wraca do natury. Warto wpaść, jeśli jest się w okolicy lub szuka się nietypowego celu na rowerową wycieczkę.
